Błędów, jakich możemy dopuścić się podczas aranżacji mieszkania jest bez liku. Nieproporcjonalne do pomieszczenia meble, nieodpowiednio dopasowane kolory ścian, czy łączenie rażących oczy dodatków. Przykłady można byłoby mnożyć. Jak zatem uniknąć dekoratorskiej wpadki?

Minimalizm dla każdego – czy na pewno?

O tym, jak wielką popularnością cieszy się minimalizm, chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Nie potrzeba również namawiać miłośników tego trendu do przeniesienia go na własne salony. Wbrew pozorom stworzenie takiego charakteru nie sprowadza się wyłącznie do wstawienia jak najmniejszej liczby sprzętów czy dodatków. To trudna sztuka, w której nawet najmniejszy błąd może zaważyć na całości. Dlatego wiele osób przekonując się o tym na własnej skórze, rezygnuje z jego zastosowania. Jak zatem odmówić sobie minimalizmu? Świetnym rozwiązaniem okażą się kolorowe obrazy, fototapety lub plakaty porozwieszane na ścianach danego pomieszczenia, pomalowanie ścian na wesoły kolor i otoczenie się ciepłymi dodatkami. Jednym słowem – postawienie na różnorodność, a uzyskane efekty wprawią w osłupienie każdego.

Kolor, któremu daleko do ideału

No cóż, często zdarza się, że lawendowy fiolet wyglądem imituje dojrzałą węgierkę, zaś limonkowa zieleń zamiast wprowadzać atmosferę orzeźwienia, bardziej kojarzy nam się z wystrojem szpitalnych sal. Na wygląd koloru wpływ ma wiele czynników, światło, pora dnia, podłoże itp. Co z tym fantem można zrobić? Rozwiązań jest kilka. Pierwsze to zaprzyjaźnić się z nowym kolorem i spróbować z nim żyć. Z upływem czasu możemy spojrzeć na nową barwę ścian z zupełnie innej perspektywy. Druga opcja to udekorowanie wnętrza dodatkami. Bordowa ściana na tle bordowej pościeli nie będzie prezentować się zbyt okazale. Dlatego białe poduchy w towarzystwie białej narzuty powinny rozjaśnić pomieszczenie i nadać mu innego wyrazu. Trzecie rozwiązanie to oczywiście przemalowanie ściany.

pokrewne artykuły